Dekoncentracja na rozmowie przez koperty bąbelkowe?

Dekoncentracja na rozmowie przez koperty bąbelkowe?

Dzisiaj ma miejsce moja pierwsza rozmowa o pracę, więc jestem nerwowa. Jakieś dwa tygodnie temu do pewnej firmy drukarskiej złożyłam swoje CV na posadę sekretarki z niewielką nadzieją na jakiekolwiek szanse, jednak trzy dni temu otrzymałam list. Koperta c6 zawierała w sobie zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Jednak nie wiadomo czemu zamiast radości poczułam zdenerwowanie.

Przez cały czas obserwowałam koperty bąbelkowe

koperty bąbelkoweDziś nadszedł ten dzień i wychodząc z mieszkania czułam, jak miękną mi kolana. Jednak muszę się przełamać. Gdy doszłam do firmy odliczyłam od dziesięciu i weszłam do budynku. Po wejściu na piętro zobaczyłam stolik z czterema krzesłami na około. Usiadłam na jedynym z nich czekając na godzinę wyznaczoną w liście. Gdy wybiła dwunasta wyszła asystentka i zaprosiła mnie do środka. Wkroczyłam niepewnym krokiem i usiadłam na miejscu wyznaczonym przez elegancką kobietę, która okazała się być może moją przyszłą pracodawczynią. Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę był ogromny ploter. Koło niego jest również papier do plotera. Nie wiem czemu zwracam na to uwagę. Rozmowa przebiegła pozytywnie, nie licząc mojego nieskończonego zdenerwowania, ale chociaż nie powiedziałam nic aż tak bezsensownego. Tylko cały czas, zamiast patrzeć się na szefową obserwowałam koperty bąbelkowe różnych rozmiarów, leżące na biurku.

Na koniec usłyszałam słowa, że być może się ze mną skontaktują i mam czekać na telefon, co wywołało we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony w każdym filmie te słowa znaczą odmowę, lecz z drugiej strony gdyby nie byliby mną zainteresowani powiedzieli by mi to prosto w oczy.

Dodaj komentarz