Dzięki koledze zostałem DJ na wesele w Katowicach

Dzięki koledze zostałem DJ na wesele w Katowicach

Mój dobry kumpel odkąd pamiętam interesował się muzyką. Grał na różnych instrumentach, kupował sprzęt muzyczny, konsolety itd. Jednak od czasu jak zaczął grać na różnych imprezach, za co zaczął zarabiać nie małe pieniądze zacząłem go podgadywać co robi, jak robi itd.

DJ na wesele – co nieco zarobiłem.

djZaciekawiło mnie to, tym bardziej, że akurat potrzebowałem pieniędzy. Zacząłem podgadywać go, a on widocznie wyczuł pismo nosem i zaproponował mi, żeby się do niego przyłączył, ponieważ przydałby mu się ktoś do sprzętu, a ja miałem smykałkę do tego. Zawsze jak miał jakiś problem ze swoim sprzętem grającym jak właśnie wzmacniacz lub głośniki, to zawsze ja mu naprawiałem, ustawiałem itd. Kiedy pierwszy raz nagrywał coś na serwis muzyczny, to właśnie ja wszystko mu ustawiałem, za co później od ludzi zbierał masę pochwał, że ma bardzo dobrze ustawione brzmienie. Jak mogłem się nie zgodzić. Postanowiliśmy, że dzielimy się zyskami 40 do 60 procent. On jako dj na wesele-Katowice (bo stamtąd pochodziliśmy) brał większą część, a ja jako nieznany akustyk samouk brałem mniejszą część. Pieniądz nigdy nie śmierdzi, jak to się mówi i muszę przyznać rację. Ba! Nawet pięknie pachnie, choćby nie wiem co.

Pieniądze w tej branży nawet na takim marnym stanowisku są bardzo dobre. Nie wiem, czy byłbym w stanie tak od razu zarabiać takie pieniądze, jakie dostałem właśnie tutaj. My, jako współpracownicy działamy do dzisiaj. On gra muzykę, ja mu pomagam ze sprzętami, ale uczę się też obsługi całego tego sprzętu, żeby móc w razie coś zastąpić go.

Dodaj komentarz