Neutralizacja zapachów a nieuczciwy sklep spożywczy

Neutralizacja zapachów a nieuczciwy sklep spożywczy

Ostatnio przeczytałam szokującą wiadomość dotyczącą jednego sklepu mięsnego w mojej okolicy. Okazało się, że sprzedawali tam nieświeże mięso, takie które nie nadawałoby się już do niczego. Robili tak ponoć przez kilka miesięcy.

Neutralizacja zapachów maskowała brzydki zapach

neutralizacja zapachówZakład miał kiepską sytuację finansową, więc szef zarządził oszczędności. Mięsa nie można było wyrzucać. Trzeba było je oczyścić, odkroić to co się nie nadawało do niczego i po czym było widać, ze jest zepsute, a potem położyć ponownie na ladę. Jak się tak nie dało zrobić z całym kawałkiem to mięso szło do mielenia, albo do wyrobów garmażeryjnych, takich jak pierogi czy bigos. Wszystko potem było mocno doprawiane, żeby klienci nie czuli że to nieświeże mięso. Jak mieli potem kłopoty żołądkowe to przecież nie udowodnią, ze to przez te pierogi, a nie przez coś innego. Mięsa wiadomo że musiało po jakimś czasie śmierdzieć. Właściciel jednak przeczytał o czym takim jak neutralizacja zapachów i zaczął ją z powodzeniem stosować w swoim nieuczciwym zakładzie mięsnym. Potrzebne były tam na pewno silne kompozycje zapachowe do zabicia rozkładającego się mięsa. Jednak chyba im się to udawało, skoro nadal ktoś robił tam zakupy. Ja mam wrażliwy węch więc od razu coś mi nie pasowało i kupowałam tam tylko sery, które nie były jeszcze otwierane.

Aromatyzacja tam mnie nie przekonywała i uważałam, ze to kiepski pomysł, żeby aromatyzacja powietrze w sklepie spożywczym. Teraz już wiem, po co było to wszystko. Mam nadzieję, ze sklep zostanie ukarany i więcej tak nie będzie.

Dodaj komentarz